w roli głównej mój ulubiony lakier, którego pewnie długo nie będę mogła znaleźć odpowiednika w hybrydach - colour alike, bamberka. jest to przepiękny, holograficzny, morski kolor, a moja buteleczka pewnie niedługo już sięgnie dna. wspaniałe krycie, tak naprawdę już po jednej warstwie, ale z tego względu, że manicure został wykonany na hybrydzie - dałam dwie. niestety nie wiem, czy mam jakiś wadliwy egzemplarz, bo lakier na naturalnych paznokciach bardzo szybko u mnie odpryskuje, chociaż wszystkie pozostałe lakiery z tej firmy (a mam ich trochę) trzymają się bez zarzutu. na hybrydzie wszystko trzyma się na mur-beton, także jak znudzi mi się hybrydowy mani to bardzo często maluję po nim zwykłym lakierem:)
ogólnie jest to moja wersja manikiuru jesienno-zimowego, nie za bardzo przepadam za modą na przygaszone, spokojne i zszarzałe kolory na te porę roku. dla mnie jesień i zima to właśnie czas ciemniejszych stylizacji o głębokich kolorach - zieleni, granatów, fioletów. moim zdaniem Bamberka jako tło dla czarnych stempli idealnie wpasowuje się w aktualną aurę.




